Podczas gdy Kongres nadal naciska na Biały Dom w sprawie większej przejrzystości dotyczącej akt Epsteina, wcześniej niepublikowane, odręczne notatki agentów FBI rzucają nowe światło na relację między notorycznym handlarzem seksualnym Jeffreyem Epsteinem a prezydentem Donaldem Trumpem.
30 notatek pochodziło z serii wywiadów z 2019 roku z kobietą, która twierdziła, że podróżowała z Epsteinem, gdy była nastolatką, zarzucając, że podczas jednej z podróży została napadnięta seksualnie przez Trumpa. Biały Dom zaprzeczył tym zarzutom.
Chociaż większość treści odręcznych notatek została później przepisana do oficjalnych podsumowań zwanych 302, Post and Courier porównał je i stwierdził, że wiele szczegółów nie trafiło do formalnych dokumentów.
Kobieta na przykład podała nazwiska czterech młodych nastoletnich dziewcząt, które były na przyjęciu przy basenie, w którym uczestniczył Epstein. Ich nazwiska nie zostały ujęte lub zostały zredagowane z opublikowanych akt Epsteina, a przynajmniej jedna z nich twierdzi, że nigdy nie skontaktowało się z nią FBI, mimo że może być świadkiem potwierdzającym działania Epsteina.
Notatki zawierają również wyjaśniające informacje na temat poznania kobiety z przyszłym prezydentem i jej interakcji z nim. Podczas gdy w oficjalnych dokumentach 302 szczegóły dotyczące jej podróży z Epsteinem są niejasne, zauważają, że po drodze "została przedstawiona komuś z pieniędzmi, pieniędzmi, pieniędzmi... To był Donald Trump". Jednak odręczne notatki są znacznie wyraźniejsze co do faktu, że Epstein "woził ją samochodem i przewoził samolotem" do Nowego Jorku i New Jersey, aby przedstawić ją Trumpowi, który, jak twierdzi, gwałtownie ją napadł.
Jeśli to prawda, stanowiłoby to nie tylko napaść seksualną, ale także handel ludźmi w celach seksualnych.
Notatki zawierają również szczegóły, takie jak nazwa hotelu, w którym kobieta i jej przyjaciółki spędzały czas przy basenie jako nastolatki i gdzie Epstein przyjeżdżał po nią. Podczas gdy jedna z przyjaciółek rzekomej ofiary twierdzi, że nie pamięta niczego "przerażającego", inna aktywnie próbowała pomóc ofierze odzyskać stłumione wspomnienia dotyczące Epsteina i raz zadzwoniła na linię informacyjną FBI, aby przekazać to, co wiedziała o Epsteinie i Trumpie.
Te szczegóły pojawiają się w kontekście pytań, czy Departament Sprawiedliwości nielegalnie zatrzymał dokumenty Epsteina, a także zwolnienia Pam Bondi ze stanowiska prokuratora generalnego. Niektórzy twierdzą, że została zwolniona z powodu frustracji Trumpa jej niezdolnością do skutecznego zatuszowania sprawy, sugerując, że jej dymisja mogła być próbą uniknięcia jej zeznań podczas przesłuchania w Kongresie w sprawie akt Epsteina w późniejszym kwietniu.
"Pam Bondi i Donald Trump mogą myśleć, że jej zwolnienie zwalnia ją z zeznawania przed komisją nadzoru," powiedział Robert Garcia, członek komisji nadzoru Izby Reprezentantów, w oświadczeniu po jej zwolnieniu. "Mylą się - i z niecierpliwością czekamy na wysłuchanie jej pod przysięgą."


