W miarę jak wojna w Iranie eskaluje do nowych wyżyn, obce mocarstwo odkryło, że ma prawdziwą przewagę nad Stanami Zjednoczonymi, napisał Ali Vaez z International Crisis Group dla The New York Times — i nie jest to groźba rozwoju broni nuklearnej.
„Siły amerykańskie i izraelskie dominowały z powietrza, mogąc niemal dowolnie penetrować porowatą obronę Islamskiej Republiki" — napisał Vaez. „Osłabiły nie tylko zdolności wojskowe Teheranu, ale także bazę przemysłową produkującą flotę rakiet i dronów. Ataki po raz kolejny obnażyły również znaczące luki wywiadowcze Iranu, umożliwiając namierzenie i zabicie najwyższego przywódcy, ajatollaha Alego Chameneia, wraz z innymi wysokimi rangą przywódcami wojskowymi i politycznymi na początku kampanii. Ale centralne pytanie w tej wojnie nigdy nie dotyczyło tego, czy Iran może zostać zraniony. Chodziło o to, czy ból przełoży się na uległość. Jak dotąd, tak się nie stało."

Większym problemem pozostaje Cieśnina Hormuz, która jest faktycznie zamknięta przez irańską działalność wojskową, wstrzymując 20 procent światowego transportu ropy naftowej. A Trump nie wymyślił żadnego sposobu, aby rozładować tę sytuację.
„Pan Trump ma teraz trzy opcje" — napisał Vaez. „Może eskalować, stąd mowa o wysłaniu sił amerykańskich na terytorium Iranu lub zajęciu strategicznych pozycji w celu ponownego otwarcia szlaków żeglugowych. Interwencja naziemna nie byłaby prostą intensyfikacją obecnej wojny. Całkowicie by ją zmieniła. Iran najprawdopodobniej zaminowałby szlaki wodne, bezpośrednio celowałby w wojska amerykańskie, agresywniej uderzałby w infrastrukturę Zatoki i wciągnąłby dodatkowych regionalnych aktorów do ognia."
Innymi słowy, kontynuował, „Konflikt przestałby dotyczyć jedynie nuklearnych ambicji Iranu czy nawet jego reżimu. Stałby się walką o komercyjne arterie — wojną, której konsekwencje promieniowałyby daleko poza pole bitwy."
Trump ze swojej strony jasno dał do zrozumienia, że nie postrzega ponownego otwarcia Cieśniny jako odpowiedzialności Stanów Zjednoczonych, nawet gdy ceny benzyny gwałtownie rosną w kraju.


