Kolawole Bekes jest Administratorem Baz Danych, Inżynierem ds. Niezawodności Baz Danych oraz Inżynierem DevOps z ponad dekadą doświadczenia w wielu branżach. Posiada tytuł licencjata z matematyki na Uniwersytecie w Abudży. Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych w 2015 roku, a następnie do Kanady w 2017 roku, zbudował karierę współpracując z organizacjami takimi jak Microsoft, AppDirect, WorkJam, Sunwing Airlines, Agio i Big Fish Games.
Jest również założycielem i dyrektorem generalnym WakaMi, platformy usług na żądanie skupionej na dostarczaniu niezawodnych i efektywnych rozwiązań dla Nigeryjczyków zarówno lokalnie, jak i w diasporze.

Dawno, dawno temu był wielki owocowy ogród, w którym owoce spadały wszędzie — jabłka tu, banany tam, a pomarańcze toczyły się po całej ziemi. Nikt nie mógł znaleźć tego, czego szukał.
Więc zostałem pomocnikiem ogrodu. Zbierałem wszystkie owoce i wkładałem je do odpowiednich koszyków; jabłka do jednego koszyka, banany do innego, a pomarańcze na swoje miejsce.
Dbałem też o to, żeby owoce były świeże i bezpieczne. Kiedy ktoś przychodził szukać owocu, mogłem szybko powiedzieć: „Wiem dokładnie, gdzie jest" i od razu mu go podać.
Moją pracą jest utrzymywanie wszystkiego w porządku, bezpieczeństwie i tak, żeby łatwo było coś znaleźć — zupełnie jak koszyki z owocami w ogrodzie.
Zostałem Administratorem Baz Danych w ramach celowego wysiłku na rzecz zwiększenia swoich możliwości zarobkowych i zbudowania bardziej stabilnej ścieżki kariery. Dołączyłem do społeczności specjalistów IT w Ameryce Północnej, gdzie zetknąłem się z nowymi pomysłami i możliwościami.
Dzięki tej sieci odkryłem i zapisałem się na bootcamp, ukończyłem kilka sesji szkoleniowych i zdobyłem praktyczne doświadczenie. Następnie aplikowałem na wiele stanowisk i ostatecznie zdobyłem szansę, która zapoczątkowała moją karierę jako Administrator Baz Danych.
Najłatwiejszą częścią mojej pracy jest moment, gdy systemy są dobrze zorganizowane i wszystko działa sprawnie. Zadania takie jak monitorowanie, tworzenie kopii zapasowych i rutynowa konserwacja stają się wtedy bardzo proste.
Najtrudniejszą częścią jest radzenie sobie z nieoczekiwanymi problemami, takimi jak wąskie gardła wydajności czy awarie, szczególnie pod presją czasu. Ale to również najbardziej satysfakcjonująca część, ponieważ zmusza mnie do krytycznego myślenia, szybkiego diagnozowania problemów i zapewnienia, że systemy zostają przywrócone przy minimalnych zakłóceniach.
Ostrzeżenie: Nieoczekiwane problemy mogą wystąpić w każdej chwili. Wymagana cierpliwość, szybkie myślenie i silna relacja z kawą.
Na początku mojej kariery brałem udział we wdrożeniu, w którym zmiana została wprowadzona bezpośrednio na środowisku produkcyjnym bez odpowiedniego planu wycofania. Niestety spowodowało to tymczasowe zakłócenie krytycznej usługi.
Choć szybko rozwiązaliśmy problem, podkreśliło to wagę zarządzania zmianami. Od tego momentu egzekwowałem ściślejsze procesy wdrożeniowe, wprowadzając walidację na środowisku testowym, strategie wycofania zmian i lepszą komunikację.
Znacząco zmniejszyło to ryzyko w przyszłych wdrożeniach, co jest kluczowe, ponieważ teraz kształtuje moje podejście do zmian w bazach danych.
Jedną z najtrudniejszych części budowania startupu zdalnie, mieszkając w Kanadzie i działając w Nigerii, jest utrzymanie silnego dostosowania zespołu i odpowiedzialności, gdy nie jesteś fizycznie obecny na co dzień.
Na początku napotkałem wyzwania związane z zarządzaniem pracownikami, szczególnie w zakresie konsekwencji, odpowiedzialności i produktywności. Niektórzy członkowie zespołu zmagali się ze strukturą, i stało się jasne, że problem nie dotyczył tylko zaangażowania. Chodziło o przejrzystość, oczekiwania i systemy.
Aby temu zaradzić, zmieniłem swoje podejście na kilka sposobów. Po pierwsze, wdrożyłem jasne wskaźniki wydajności i rezultaty, aby każdy rozumiał dokładnie, jak wygląda sukces. Po drugie, wprowdziłem regularne odprawy i struktury raportowania w celu poprawy przejrzystości. Po trzecie, skupiłem się bardziej na rekrutowaniu pod kątem odpowiedzialności i dopasowania kulturowego, a nie tylko umiejętności technicznych.
Regularnie spędzam też czas w Nigerii, co pomaga wzmacniać relacje, budować zaufanie i resetować oczekiwania wobec zespołu.
Ogólnie rzecz biorąc, doświadczenie nauczyło mnie, że zarządzanie zdalnym zespołem, zwłaszcza w różnych środowiskach, wymaga celowej struktury, silnej komunikacji i właściwych ludzi na właściwych miejscach. Gdy te elementy są ze sobą zgodne, wydajność znacząco się poprawia.
Wizja WakaMi zrodziła się z osobistego doświadczenia. Mieszkając w Kanadzie, potrzebowałem kogoś, kto załatwi dla mnie sprawę w Nigerii. Próbowałem znaleźć pomoc w internecie, ale niestety miałem złe doświadczenia, przez które straciłem pieniądze.
To skłoniło mnie do głębszego przyjrzenia się sprawie i zdałem sobie sprawę, że to nie tylko mój problem. Wiele osób, zwłaszcza tych z diaspory, staje przed tym samym wyzwaniem. Nie ma niezawodnego, ustrukturyzowanego sposobu na zdalne zlecenie zaufanych usług w Nigerii.
WakaMi zostało zbudowane, aby to rozwiązać. Jest to platforma usług zarządzanych na żądanie, która łączy osoby potrzebujące załatwienia spraw lub usług ze zweryfikowanymi dostawcami usług. Zapewnia również nadzór poprzez śledzenie postępów i zwalnianie płatności dopiero po zakończeniu i potwierdzeniu zadania.
Wierzę, że może się rozwijać w Nigerii, ponieważ rozwiązuje realny i rosnący problem. W miarę jak coraz więcej Nigeryjczyków mieszka i pracuje za granicą, a życie miejskie staje się lokalnie coraz bardziej pracowite, popyt na zaufane usługi na żądanie będzie nadal rósł.
To, co czyni go skalowalnym, to połączenie zaufania, struktury i technologii — wprowadzanie odpowiedzialności na dotychczas nieformalny rynek. Gdy uda się rozwiązać kwestię zaufania w skali na rynku usług, wzrost staje się naturalnym efektem.

