Prezydent Donald Trump chce, aby jego rząd federalny przejął kontrolę nad wyborami śródkadencyjnymi w 2026 roku, aby nie utracić władzy w Kongresie, jednak ekspert ds. wyborówPrezydent Donald Trump chce, aby jego rząd federalny przejął kontrolę nad wyborami śródkadencyjnymi w 2026 roku, aby nie utracić władzy w Kongresie, jednak ekspert ds. wyborów

Ekspert twierdzi, że Trump desperacko chce ukraść wybory śródkadencyjne — ale nie może

2026/04/30 04:33
6 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem crypto.news@mexc.com

Prezydent Donald Trump chce, aby jego rząd federalny przejął kontrolę nad wyborami śródkadencyjnymi w 2026 roku, aby nie stracić władzy nad Kongresem, ale ekspert wyborczy właśnie zauważył, że tak naprawdę nie wie, jak to osiągnąć.

„Wcale nie jest dla mnie jasne, że te prawa zaszkodzą demokratom" – powiedział Nathaniel Rakich, redaktor zarządzający Votebeat, w środę Silver Bulletin's Eli McKown-Dawson. „Myślę, że to jest oczekiwanie Trumpa. Praktycznie wprost powiedział: 'jeśli pozbędziecie się głosowania korespondencyjnego i wprowadzicie identyfikatory wyborców, Republikanie nigdy więcej nie przegrają wyborów.' Ale po prostu nie sądzę, żeby dowody na to istniały. To jest wysoce niepewne. Myślę, że ważne jest, aby mieć szerokie marginesy błędu w tej kwestii."

Po wyjaśnieniu, że rozporządzenia wykonawcze Trumpa zazwyczaj kończyły się niepowodzeniem z powodu sądów i że Kongres raczej nie ma uprawnień, aby pomóc Trumpowi zmienić sposób administrowania wyborami, Rakich wyjaśnił, że wysiłki Trumpa mające na celu tłumienie głosowania mogą zaszkodzić demokratom, ale raczej ich nie zniszczą.

„Są sposoby, w jakie to szkodzi koalicji Demokratów — osoby kolorowe rzadziej posiadają te dokumenty" – argumentował Rakich. „Ale ci wyborcy, zwłaszcza Latynosi, coraz bardziej skłaniają się ku Republikanom. Ponadto starsi i wiejscy wyborcy to dwie grupy, które szczególnie ucierpiałyby w związku z wymogiem dowodu obywatelstwa. A jeśli chodzi o wyborców wiejskich, jedną z niedostatecznie omawianych kwestii dotyczących wymogu dowodu obywatelstwa jest to, że funkcjonalnie wyeliminowałby on możliwość rejestracji do głosowania w jakikolwiek sposób inny niż osobisty."

Rakich dodał: „W większości stanów można zarejestrować się do głosowania, wysyłając formularz pocztą lub robiąc to online. Teraz można by wysłać te formularze, ale przed finalizacją rejestracji nadal trzeba by osobiście udać się do biura wyborczego i okazać dokumenty. Dla osób z obszarów wiejskich, które mogą mieszkać dwie godziny jazdy samochodem od siedziby hrabstwa, byłoby to prawdziwym utrudnieniem. Więc wcale nie jest dla mnie jasne, że te prawa miałyby partyjne skutki, na które liczy Trump."

Oczywiście, ponieważ Trump jest zdecydowany zaangażować rząd federalny w wybory śródkadencyjne, stworzył bazę danych w celu identyfikacji rzekomo głosujących nieobywateli — a ponieważ głosowanie przez nieobywateli jest praktycznie nieistniejącym problemem, w ich danych nieuchronnie pojawiają się fałszywe trafienia. Jednak nie będzie łatwo Trumpowi po prostu masowo usunąć wyborców z list uprawnionych do głosowania.

„Ważne jest, aby zauważyć, że stany nie mogą usuwać ludzi z list bez powiadamiania ich lub przynajmniej dawania im szansy na udowodnienie obywatelstwa" – powiedział Rakich. „Więc nie jest tak źle, jak mogłoby być — nie ma masowych czystek wyborców — ale rząd federalny jest wykorzystywany do przynajmniej próby usunięcia ludzi z list wyborców."

Wreszcie, choć Trump groził ogłoszeniem stanu wyjątkowego i odwołaniem wyborów śródkadencyjnych, nie ma ku temu uprawnień.

„Mógłby jutro wydać rozporządzenie wykonawcze mówiące, że wybory śródkadencyjne są niniejszym odwołane, a i tak by się odbyły — zarówno dlatego, że Konstytucja nie daje prezydentowi prawa do ustanawiania prawa wyborczego, jak i dlatego, że prezydent nie ma żadnej roli w administrowaniu wyborami" – powiedział Rakich. „To jest prowadzone na poziomie stanowym i lokalnym przez ludzi, którzy są mieszaniną Demokratów, Republikanów i bezpartyjnych urzędników wyborczych, i są prawie jednomyślnie — ze wszystkich moich rozmów z nimi i naszych relacji — zaangażowani w przeprowadzenie wyborów. Są również wszyscy prawnie zobowiązani do przeprowadzenia wyborów. Stany mają własne prawa, których muszą przestrzegać. Więc nie ma żadnej szansy, że wybory śródkadencyjne zostaną odwołane."

Jeśli Trump ma jakąkolwiek realną władzę, aby wrzucić dziką kartę do wyborów działającą na jego korzyść, jest nią wysłanie wojsk federalnych na miejsca głosowania. Mógłby ujść mu to na sucho pomimo tego, że jest to nielegalne, ponieważ może być trudno go powstrzymać, ale ten gambit byłby dziką kartą w najprawdziwszym sensie tego słowa — nikt nie może przewidzieć, czy odstraszyłoby to wyborców przeciwnych Trumpowi, czy zmobilizowałoby ich do masowego udziału w wyborach.

„Tak naprawdę nie wiemy, co by się stało, gdyby Trump spróbował zrobić coś takiego" – powiedział Rakich. „Istnieje również szansa, że na przykład agenci ICE mogliby przeprowadzić serię nalotów w okolicy w dniu wyborów — nie w miejscach głosowania, więc wygodnie omija to zakaz. Ale oczywiście to coś, co mogłoby obniżyć frekwencję i mogłoby być uznane za ingerencję w wybory. To jest niepokojące. Ale administracja wielokrotnie mówiła, że nie zamierza wysyłać wojsk ani ICE do miejsc głosowania." Gdyby próbował użyć w tym samym celu żołnierzy Gwardii Narodowej, potrzebowałby przychylnych gubernatorów, takich jak Teksas, którym rządzi republikański i protrumpowski gubernator Greg Abbott.

„Istnieje wiele prawnych i praktycznych barier między nami a sytuacją, w której federalne wojska stoją przy miejscach głosowania" – zauważył Rakich. „Ale to jest jeden z większych znaków zapytania, ponieważ nawet jeśli myślisz, że jest to mało prawdopodobne — a ja tak myślę — to nie jest niemożliwe. Oczywiście, jeśli jesteś urzędnikiem wyborczym, powinieneś przygotowywać się na ten scenariusz, nawet jeśli jest 10-procentowa szansa, ponieważ byłby to dość zły scenariusz. Gdyby na przykład żołnierze Gwardii Narodowej zajęli maszyny do głosowania lub urny, rodzi to pytania o to, czy te głosy zostaną policzone, ponieważ łańcuch kontroli jest przerwany, co oznacza, że nie można zagwarantować, że nie zostały z nimi namieszane."

Ostatecznie, ponieważ Trump może jedynie nadgryzać krawędzie poparcia dla Demokratów, zamiast całkowicie udaremnić wybory, jego jedyną nadzieją na sfałszowanie wyborów śródkadencyjnych w 2026 roku jest to, jeśli Demokraci wypadną słabiej niż oczekiwano i nie zdobędą Senatu i/lub Izby Reprezentantów wystarczająco dużą przewagą.

„Wybory w 2020 roku były kwestionowane na niezwykle wątpliwych podstawach i budziły niepokój o demokrację, kulminując 6 stycznia" – powiedział Rakich. „Ale jednocześnie system wytrzymał. Spodziewałbym się tego samego tutaj. Jedynym niepokojącym scenariuszem jest sytuacja, gdy Demokraci wypadną znacznie gorzej niż myślą, że wypadną, a Izba sprowadzi się do jednego lub dwóch mandatów, a te mandaty będą naprawdę wyrównane. Każde wyrównane wybory są przedmiotem sporów sądowych, mogą być przeliczenia głosów, a ważność każdego głosu jest skrupulatnie badana. To zawsze jest niepokojące, gdy wybory są bardzo wyrównane, ale to tak specyficzny scenariusz, że nie myślę, żeby warto było się tym zbytnio martwić. Ale to coś, czemu będę się przyglądał."

Jak niedawno napisał konserwatywny publicysta George F. Will, Trump ma długą historię fałszywego twierdzenia, że wybory zostały mu skradzione po prostu dlatego, że nie wychodzi po jego myśli. W 2016 roku fałszywie twierdził, że wygrał głosowanie powszechne przeciwko Hillary Clinton, choć jego własna komisja ostatecznie udowodniła, że było odwrotnie; w 2020 roku złożył 187 zarzutów w 64 wyzwaniach sądowych i wygrał tylko w jednym, w Pensylwanii, które dotyczyło „zbyt małej liczby głosów, aby zmienić wynik stanu."

Will podsumował argumenty Trumpa, mówiąc: „Średnia uderzeń Trumpa? 0,016. W Arizonie, najbardziej drobiazgowo zbadanym stanie, prywatna firma wybrana przez zwolenników Trumpa potwierdziła jego porażkę, znajdując 99 dodatkowych głosów na Bidena i 261 głosów mniej na Trumpa." Dlatego napisał o Trumpie: „Człowiek, który nigdy nie zmienia swojego zdania, jest jak stojąca woda i hoduje gady w umyśle."

  • george conway
  • noam chomsky
  • civil war
  • Kayleigh mcenany
  • Melania trump
  • drudge report
  • paul krugman
  • Lindsey graham
  • Lincoln project
  • al franken bill maher
  • People of praise
  • Ivanka trump
  • eric trump
Okazja rynkowa
Logo OFFICIAL TRUMP
Cena OFFICIAL TRUMP(TRUMP)
$2.391
$2.391$2.391
+0.88%
USD
OFFICIAL TRUMP (TRUMP) Wykres Ceny na Żywo
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z crypto.news@mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.

Roll the Dice & Win Up to 1 BTC

Roll the Dice & Win Up to 1 BTCRoll the Dice & Win Up to 1 BTC

Invite friends & share 500,000 USDT!