Brytyjski komik i prezenter telewizyjny Jimmy Carr zasugerował, że brytyjskie państwo powinno rozważyć kopanie bitcoina przy użyciu energii elektrycznej, która w przeciwnym razie nie byłaby wykorzystywana w nocy, przedstawiając ten pomysł jako część szerszego dążenia do bardziej "radykalnego" myślenia o finansach publicznych.
Carr wypowiedział te komentarze w wywiadzie dla TRIGGERnometry z 11 grudnia, nagranym "w dniu budżetu", gdzie kwestionował, dlaczego Wielka Brytania nigdy nie stworzyła państwowego funduszu majątkowego i argumentował, że niektóre aktywa generujące dochody powinny być traktowane jako wspólna własność.
"Są pewne rzeczy, które powinny należeć do wszystkich" - powiedział, wskazując na "ropę i gaz, które znajdują się pod Wielką Brytanią" oraz "farmy wiatrowe wokół wybrzeża". Carr twierdził, że "wszystkie te pieniądze trafiają do Korony" i pytał, dlaczego nie powinny one trafiać bardziej bezpośrednio do społeczeństwa.
Rozszerzył argument na infrastrukturę taką jak "maszty telefonii komórkowej", podkreślając jednocześnie, że nie przedstawia argumentacji socjalistycznej. "Nie jestem socjalistą. Nie jestem nawet zwolennikiem kapitalizmu państwowego" - powiedział Carr, zanim zaczął argumentować, że niektóre aktywa "powinny należeć do wszystkich".
Następnie Carr przedstawił kopanie bitcoina jako konkretny przykład źródła dochodów niepodatkowych, które rząd mógłby zbadać. "Nie miałbym nic przeciwko, gdyby nasz rząd powiedział: tak, będziemy kopać Bitcoiny" - powiedział. "Nasze elektrownie i tak nic nie robią w nocy, więc będziemy kopać Bitcoiny". Dodał: "Świetnie. Nowy standard złota. W porządku".
Carr nie zaproponował formalnego projektu polityki, nie przytoczył danych dotyczących niewykorzystanych mocy ani nie odniósł się do kwestii zarządzania związanych z kopaniem państwowym. Jego intencją, jak przedstawił, było wskazanie kierunku: wykorzystywać niedostatecznie wykorzystywaną infrastrukturę narodową bardziej agresywnie i przestać traktować opodatkowanie jako domyślną odpowiedź na presję finansową. "Zróbcie coś radykalnego, coś interesującego z finansami kraju" - powiedział Carr. "Dlaczego to wszystko musi pochodzić z podatków?"
Chociaż uwagi pochodzą od entertainera, a nie od decydenta politycznego, ujęcie jest godne uwagi ze względu na sposób, w jaki pozycjonuje bitcoina w rejestrze państwa narodowego: nie tylko jako aktywo do handlu, ale jako coś, co rząd mógłby wiarygodnie produkować, wykorzystując nadmiar mocy energetycznych, a następnie trzymać jako alternatywną formę wartości rezerwowej.
Pomysł Carra "kopać za pomocą nadwyżki energii" ma analogie w rzeczywistości: Bhutan po cichu zbudował państwową operację kopania bitcoina zasilaną głównie energią wodną, model często opisywany jako sposób na monetyzację sezonowych nadwyżek produkcji.
Salwador również przyjął narrację "nadwyżki energii". Kraj wykopał prawie 474 BTC w ciągu około trzech lat, wykorzystując 1,5 MW energii geotermalnej z państwowej elektrowni powiązanej z wulkanem Tecapa. W miejscach takich jak Islandia, górnicy od dawna byli przyciągani przez obfite dostawy energii odnawialnej (i ekonomię taniej, czystej energii), co czyni ją jedną z najbardziej nasyconych kopalnictwem jurysdykcji na świecie.
W momencie publikacji BTC był notowany po 87 113 USD.



