Eksperci ekonomiczni opisują ostatnio amerykańską gospodarkę jako „w kształcie litery K", co oznacza, że bogaci radzą sobie coraz lepiej, podczas gdy osoby zarabiające poniżej miliona dolarów rocznie nie radzą sobie tak dobrze. W rzeczywistości zamożni radzą sobie tak dobrze, że wydają wystarczająco dużo, aby gospodarka wyglądała na silniejszą, niż może być w rzeczywistości.
Rozmawiając z CNN w piątek, starsza reporterka rynków Madison Mills z Axios podała, że osoby o najwyższych zarobkach, zarabiające ponad 130 000 dolarów rocznie, stanowią 59 procent wydatków w USA. Pozostałe 80 procent osób, zarabiających poniżej około 62 000 dolarów, stanowi tylko około 40 procent.
„To, co rzuca mi się w oczy w tych liczbach, to jak szybko się pogorszyły. Zaledwie sześć miesięcy temu osoby o najwyższych zarobkach wydawały około połowy wszystkich wydatków konsumenckich, a już wzrosło to do 59 procent. Widzimy więc, że ta przepaść majątkowa jeszcze bardziej się poszerza. I jak powiedziałeś, może to mieć poważne konsekwencje dla naszego postrzegania gospodarki" – powiedziała Mills.
Prowadzący CNN John Berman skomentował, że kiedy prezydent ogłasza 4-procentowy wzrost gospodarczy, może to być świetne, ale nie daje pełnego obrazu.
„Wydatki konsumenckie są największym motorem PKB wzrostu gospodarczego" – wyjaśniła Mills. „Więc jeśli spojrzysz tylko na wydatki konsumenckie na poziomie nagłówka, wygląda to całkiem dobrze, ponieważ bogaci ludzie wydają dużo. Masz również firmy AI, które wydają dużo. To sprawia, że ta główna liczba wygląda lepiej, niż może być w rzeczywistości."
Giełda może osiągać rekordowe szczyty, ale ceny mieszkań również osiągają rekordowe szczyty.
„To zwiększa tę przepaść majątkową, ponieważ ludzie, którzy już posiadali te aktywa, stale się bogacą, ponieważ są zainwestowani" – kontynuowała Mills. „Tymczasem ludzie, którzy nie mieli szansy się tam dostać, radzą sobie jeszcze gorzej. Jednocześnie masz te duże firmy technologiczne, które mają większe przepływy pieniężne, niż kiedykolwiek widzieliśmy w historii, wydając miliardy, a teraz oczekuje się bilionów dolarów na AI, co również napędza gospodarkę."
Oznacza to, że prowadzi to do „bańki aktywów", więc trudniej jest dokładnie obliczyć rzeczywisty stan amerykańskiej gospodarki.
- YouTube youtu.be


