Pewnego dnia rozmawiałem z przyjaciółką — dyrektorką HR w średniej wielkości firmie technologicznej w Londynie — i wyglądała na wyczerpaną. Nie w stylu „zostałam zbyt długo i oglądałam Netflixa", ale to głębokie, przejmujące zmęczenie, które pochodzi z żonglowania zbyt wieloma obowiązkami.
„Czuję się jak profesjonalny gaśnica," powiedziała mi przy kawie. „Spędzam 80% dnia na załatwianiu wniosków urlopowych, e-maili compliance i gonię menedżerów o oceny pracownicze. Kiedy mam właściwie… zarządzać strategią personalną?"
Wtedy do mnie dotarło. Przez lata obiecywaliśmy liderom HR „miejsce przy stole", ale trzymaliśmy ich tak pogrzebanych w „administracyjnych okopach", że ledwo widzą stół, nie mówiąc już o siedzeniu przy nim.
Ale w miarę jak zbliżamy się do 2026 roku, coś się zmienia. Odchodzimy od podstawowej automatyzacji — tych botów „jeśli-to-wtedy-tamto" — i wkraczamy w erę Agentic AI. I szczerze? To zmieni rolę CHRO z „Chief Compliance Officer" na „Chief Value Architect".
Spójrzmy prawdzie w oczy, wszyscy tam byliśmy. Chcesz rozmawiać o planowaniu siły roboczej i kulturze, ale twoja skrzynka odbiorcza to cmentarzysko pytań „Jak zaktualizować mój adres?" lub „Dlaczego nie pojawiły się moje nadgodziny?"
W przeszłości „technologia HR" oznaczała po prostu przeniesienie papierowych formularzy na ekrany cyfrowe. Nie wykonywała pracy; dała nam tylko szybszy sposób śledzenia pracy, którą nadal wykonywaliśmy ręcznie.
Ale 2026 rok jest inny. Najnowsze opcje najlepszego oprogramowania HR 2026 to nie tylko bazy danych; stają się „agentyczne". Jeśli jeszcze nie słyszałeś tego terminu, pomyśl o tym w ten sposób: zamiast narzędzia, które czeka, aż powiesz mu, co ma robić, „agent" ma cel.
Jeśli powiesz systemowi agentycznemu: „Musimy skrócić czas rekrutacji o 10 dni", nie pokazuje ci po prostu wykresu. Zaczyna szukać wąskich gardeł. Proaktywnie kontaktuje się z wolno działającymi menedżerami ds. rekrutacji. Sugeruje lepsze kanały pozyskiwania. Działa.
Kiedy oprogramowanie zaczyna „działać", CHRO zaczyna „projektować".
Widzę teraz prawdziwy podział na rynku brytyjskim. Z jednej strony masz liderów, którzy boją się, że AI zastąpi „człowieka" w HR. Z drugiej strony masz liderów, którzy zdają sobie sprawę, że AI to jedyna rzecz, która może uratować człowieka w HR.
Pomyśl o tym. Na ile „ludzkie" jest spędzanie czterech godzin dziennie na audytowaniu arkuszy płacowych? Dokładnie. To przytłacza duszę.
Poprzez przeniesienie tego obciążenia poznawczego na autonomiczne agenty, rola CHRO definiuje się na nowo wokół trzech głównych filarów:
Powiem szczerze — to trochę dziwne uczucie przekazać „wodze" systemowi. Sam jestem trochę kontrolerem, więc pomysł, że agent AI samodzielnie planuje rozmowy kwalifikacyjne lub zarządza kontrolami „Right to Work", sprawia, że trochę się drgam.
Ale potem myślę o mojej przyjaciółce i jej życiu „gaśnicy".
Rzeczywistość jest taka, że krajobraz talentów w Wielkiej Brytanii staje się coraz bardziej napięty. Umiejętności zmieniają się szybciej, niż możemy je szkolić. Jeśli zostaniemy uwięzieni w administracyjnym bagnie, przegramy wojnę o talenty, zanim jeszcze założymy buty.
Nie musisz przechodzić na „pełnego robota" z dnia na dzień. Ale musisz upewnić się, że twój fundament jest solidny. Jeśli nadal używasz nieporęcznego starszego systemu, który wydaje się, jakby został zbudowany w 2005 roku, próbujesz wygrać wyścig Teslą na monocyklu.
Spędziłem dużo czasu na przyglądaniu się, jak różne platformy radzą sobie z tym przejściem. Niektóre po prostu przyklejają etykietę „AI" na starą technologię, podczas gdy inne faktycznie przebudowują się od podstaw, aby wspierać te autonomiczne agenty.
Jeśli czujesz się przytłoczony samą liczbą wyborów, sugeruję sprawdzenie tego zestawienia najlepszego oprogramowania HR 2026, aby zobaczyć, które narzędzia faktycznie wcielają w życie funkcje agentyczne.
CHRO 2026 roku to nie osoba z najbardziej zorganizowanymi aktami. To osoba, która wykorzystuje technologię, aby oczyścić drogę, aby jej ludzie mogli wykonywać swoją najlepszą pracę.
Chodzi o przejście od bycia „policją zasad" do bycia „ludźmi możliwości". I szczerze? Myślę, że to znacznie lepsze miejsce.
Ale może to tylko ja. Co myślisz? Czy jesteś gotów pozwolić „agentom" zdjąć administrację z twojego talerza, czy nadal wydaje się to trochę zbyt Sci-Fi jak na twój gust?

