Publicysta polityczny Intelligencer Ed Kilgore powiedział, że centralnym filarem programu przystępności cenowej prezydenta Donalda Trumpa były niskie ceny benzyny. Trump uwielbiał przesadzać z spadającymi kosztami benzyny przy każdej okazji po powrocie do Białego Domu. Często twierdził, bez dowodów, że cena benzyny spadła poniżej 2 dolarów.
Prawdopodobnie może się teraz z tym pożegnać, powiedział Kilgore, podobnie jak Republikanie w listopadzie.
„W zakresie, w jakim Trump miał faktyczny program przystępności cenowej (poza nazywaniem obaw o koszty życia „mistyfikacją"), centralnym filarem było utrzymywanie niskich cen energii poprzez usuwanie wszelkich przeszkód w maksymalnej eksploatacji zasobów paliw kopalnych" – powiedział Kilgore. „Poza korzystnym wpływem, jaki mogłoby to mieć na ceny innych towarów i usług uzależnionych od kosztów energii, mentalność „wiercić, kochanie, wiercić" miała na celu obniżenie cen benzyny na stacjach, jednego z najbardziej widocznych wskaźników inflacji z perspektywy zwykłych ludzi."
Ale dzięki wywołanemu przez Trumpa zakłóceniu dostaw ropy na Bliskim Wschodzie w wyniku ataku na Iran, „Stany Zjednoczone wywołały kryzys cen energii dla siebie i całego świata".
„Podczas gdy inne kraje borykają się z najpoważniejszymi bezpośrednimi konsekwencjami ekonomicznymi wojny, która według Trumpa ma trwać miesiąc lub dłużej… to wkrótce dotknie również Amerykanów" – powiedział Kilgore, wskazując, że cena ropy West Texas Intermediate, rodzaju ropy produkowanej głównie w USA, wzrosła w poniedziałek o 6,2 procent do 71 dolarów za baryłkę.
Niestety, cena nawet amerykańskiej ropy rośnie wraz z popytem – a popyt nieuchronnie wzrasta, gdy transport ropy jest zakłócony po drugiej stronie planety.
„Tak, prawdziwi wyznawcy MAGA kupują twierdzenie Trumpa, że irańskie programy broni jądrowej i rakietowej stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, ale inni Amerykanie w tej chwili nie" – powiedział Kilgore. „Więc jego decyzja, by pójść w tym radykalnym kierunku, wygląda na świadomy wybór podporządkowania codziennych trosk własnego narodu globalistycznej agendzie i sojuszowi z Izraelem, który już niepokoi większość Amerykanów."
Ten niepokój mocno uderzy w partię Trumpa w listopadzie, jeśli wyborcy nadal będą widzieć wysokie ceny na stacjach benzynowych, powiedział Kilgore.
„Krótko przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku tankowałem samochód w Kalifornii, a ktoś umieścił na dystrybutorze małą naklejkę przedstawiającą Trumpa wskazującego na ceny za galon i mówiącego: Biden to zrobił!" powiedział Kilgore. "Jeśli ceny na dystrybutorach będą nadal rosły w 2026 roku, będzie jeszcze łatwiej pokazać, że Trump to zrobił! A cenę zapłacą nie tylko konsumenci, ale także kandydaci Republikanów, których argumenty dotyczące przystępności cenowej zostały zniszczone przez wybuchy w Iranie."


