Departament Sprawiedliwości prezydenta Donalda Trumpa chce, aby Amerykanie wiedzieli, że wciąż niepublikowane akta zmarłego Jeffreya Epsteina zawierają "sensacyjne oskarżenia przeciwko Trumpowi".
Urzędnicy Departamentu Sprawiedliwości wcześniej stwierdzili, że niektóre pliki zawierały fałszywe lub nieprawdziwe materiały, które zostały przesłane do FBI przez społeczeństwo i mogą "zawierać nieprawdziwe i sensacyjne oskarżenia przeciwko prezydentowi Trumpowi".
"Departament sprawiedliwości USA [sic] ma w tym tygodniu ujawnić prawie 50 000 'brakujących' akt Jeffreya Epsteina" - podał The Times w środę. "Dokumenty, o których mowa w transzy opublikowanej pod koniec stycznia, ale które wydają się być zatrzymane przez departament, potencjalnie zawierają niezweryfikowane twierdzenia dotyczące prezydenta Trumpa, w tym raporty FBI szczegółowo opisujące nieudowodnione oskarżenia kobiety o niewłaściwe postępowanie seksualne wobec niego".
Konkretnie, akta mają zawierać notatki FBI podsumowujące wywiad z kobietą, która zgłosiła się po aresztowaniu Epsteina w 2019 roku. Podczas tej rozmowy kobieta powiedziała, że została napadnięta seksualnie zarówno przez Epsteina, jak i Trumpa w połowie lat 80., kiedy była nieletnia.
Pomimo tych oskarżeń, rzecznik Białego Domu powiedział The Times, że "tak jak powiedział prezydent Trump, został całkowicie oczyszczony z wszelkich zarzutów związanych z Epsteinem".
Nawet niektórzy republikanie z kręgu Trumpa zwrócili się przeciwko niemu w sprawie akt Epsteina, w tym kongresmen Thomas Massie z Kentucky i była kongresmanka Marjorie Taylor Greene z Georgii.
"Ujawnijcie dokumenty" - powiedział w oświadczeniu senator John Kennedy (R-La.), członek Komisji Sądownictwa. "Usuńcie nazwiska ofiar. Nie publikujcie zdjęć, nagich lub innych, nieletnich. Ujawnijcie dokumenty. To nie zniknie, dopóki nie będzie pełnego ujawnienia".
Kennedy kontynuował: "To nie zniknie, dopóki nie będzie pełnego ujawnienia, a Amerykanie chcą wiedzieć i mają prawo wiedzieć, komu, jeśli w ogóle, Epstein handlował tymi kobietami... i dlaczego nie zostali oskarżeni".
Związek Trumpa z Epsteinem sięga 1985 roku, kiedy ten pierwszy kupił swoją posiadłość Mar-a-Lago w pobliżu Epsteina na Florydzie. Do 1989 roku Trump uczestniczył w przyjęciu na jachcie o nazwie Lady Ghislaine, nazwanym na cześć córki współpracownika Epsteina i miliardera Roberta Maxwella, Ghislaine Maxwell. W 1992 roku Trump i Epstein zostali nagrани przez NBC News, bawiąc się z cheerleaderkami Buffalo Bills i innymi gośćmi, w tym wieloma młodymi dziewczynami. W pewnym momencie Trump i Epstein patrzą na dziewczyny na parkiecie, a Trump wydaje się mówić "Spójrz na nią, tam z tyłu.... jest gorąca". Regularnie spotykali się towarzysko przez lata 90. i 2000.
Według Aarona Blake'a z CNN, próby Trumpa zatuszowania skandalu tylko zwiększyły jego rozgłos.
"W oświadczeniu Biały Dom nazwał oskarżenia przeciwko Trumpowi 'fałszywymi i sensacyjnymi' i wskazał na wcześniejsze oświadczenie DOJ, że 'niektóre dokumenty zawierają nieprawdziwe i sensacyjne zarzuty przeciwko prezydentowi Trumpowi'" - napisał Blake. "Ale wiarygodność twierdzeń kobiety nie jest głównym punktem; chodzi o to, że coraz bardziej upolityczniony Departament Sprawiedliwości - taki, w którym w zeszłym tygodniu zawieszono ogromny baner Trumpa - nie ujawnił dokumentów zawierających oskarżenia przeciwko prezydentowi".
Dodał: "W próżni byłoby to problematyczne. Ale w kontekście wszystkiego innego, to naprawdę złe".


