Trzech członków administracji Donalda Trumpa potwierdziło Washington Post, że tajny dokument przygotowany przez Narodową Radę Wywiadu ochłodził nadzieje prezydenta na zmianę reżimu w Iranie po rozpoczęciu przez niego wojny.
Według Post, ostrzeżenie zostało ukończone tydzień przed tym, jak prezydent wyraził zgodę dla Departamentu Obrony, pod kierownictwem sekretarza Pete'a Hegsetha, na przeprowadzenie bombardowań 28 lutego.
Tajny raport analizował scenariusze sukcesji w dwóch potencjalnych scenariuszach militarnych: kampanii ukierunkowanej przeciwko przywództwu Iranu lub szerszego ataku na jego instytucje rządowe. W obu przypadkach analitycy wywiadu doszli do wniosku, że "irańskie władze duchowne i wojskowe zareagowałyby na zabicie najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneia, postępując zgodnie z protokołami mającymi na celu zachowanie ciągłości władzy", według osób zaznajomionych z ustaleniami.
Narodowa Rada Wywiadu składa się z doświadczonych analityków wywiadu, których zadaniem jest tworzenie tajnych ocen reprezentujących łączną opinię 18 agencji wywiadowczych Waszyngtonu.
Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly odrzuciła te sugestie w oświadczeniu dla Post, stwierdzając: "Prezydent Trump i administracja jasno określili swoje cele w odniesieniu do operacji Epic Fury: zniszczyć irańskie pociski balistyczne i zdolności produkcyjne, zdemolować ich marynarkę wojenną, zakończyć ich zdolność do uzbrajania pełnomocników oraz zapobiec zdobyciu przez nich broni jądrowej. Irański reżim jest absolutnie miażdżony."
Suzanne Maloney, badaczka spraw Iranu i wiceprezes Brookings Institution, scharakteryzowała ocenę NIC jako wiarygodną, stwierdzając: "Brzmi to jak głęboko poinformowana ocena irańskiego systemu oraz instytucji i procesów, które zostały ustanowione wiele lat temu."
Możesz przeczytać więcej tutaj.

