Psycholog Mary Trump, 60-letnia siostrzenica Donalda Trumpa i córka jego nieżyjącego brata Freda Trumpa Jr., często twierdzi, że prezydent cierpi na złe zdrowie psychiczne i z tego powodu forsuje destrukcyjne polityki. Tymczasem inni krytycy Donalda Trumpa twierdzą, że prezydent nie tylko ma problemy ze zdrowiem psychicznym — powoduje również pogorszenie zdrowia psychicznego innych.
W artykule opublikowanym przez The Guardian 8 marca dziennikarz Ash Sanders szczegółowo opisuje związek między uczuciami depresji a drugą prezydencją Trumpa.
Sanders zauważa, że autorka Ann Cvetkovitch ostrzega, iż „depresja polityczna" narasta w Stanach Zjednoczonych.
„Depresja polityczna może wyglądać jak tradycyjna depresja — ta sama beznadziejność, rozpacz i wyłączenie — ale jej źródło jest inne," wyjaśnia Sanders. „Nie pochodzi z wewnątrz, przynajmniej nie głównie, jak napisała Cvetkovitch w swojej książce z 2012 roku 'Depression: A Public Feeling'. Pochodzi z przemocy, upadku lub niesprawiedliwości otaczającego nas świata. W ostatnich latach depresja polityczna przeniknęła do dyskursu publicznego, prywatnej świadomości i gabinetu terapeuty. Dwie trzecie respondentów w badaniu LifeStance Health z 2024 roku stwierdziło, że rozmawia o polityce lub wyborach ze swoimi terapeutami. Terapeuci również zauważają napływ klientów poszukujących wsparcia w związku ze stresem politycznym…. W ostatnich latach depresja polityczna przeniknęła do dyskursu publicznego, prywatnej świadomości i gabinetu terapeuty."
Sanders kontynuuje: „Dwie trzecie respondentów w badaniu LifeStance Health z 2024 roku stwierdziło, że rozmawia o polityce lub wyborach ze swoimi terapeutami. Terapeuci również zauważają napływ klientów poszukujących wsparcia w związku ze stresem politycznym…. Badania pokazują, że stres polityczny ma bardzo realny wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne ludzi."
Sanders wskazuje na mieszkankę Utah, Rebeccę McFaul, która ma rodzinę w Minneapolis, jako przykład kogoś doświadczającego „depresji politycznej". McFaul opisała swoją reakcję na niedawną przemoc podczas nalotów imigracyjnych w Minneapolis jako „pewien rodzaj terroru i przerażenia tym wszystkim".
Według Bretta Forda, profesora psychologii na Uniwersytecie w Toronto w Kanadzie, polityka jest źródłem chronicnego stresu.
Ford powiedział The Guardian: „Chronicne stresory są na dużą skalę, nie mają jasnych punktów końcowych, wydają się być poza twoją kontrolą i niezawodnie wywołują negatywne emocje…. Negatywne emocje są naprawdę konsekwentnym predyktorem zaangażowania politycznego i działania."


