Prezydent Donald Trump najwyraźniej tworzy konflikt w ramach własnego gabinetu — stawiając sekretarza stanu Marco Rubio przeciwko wiceprezydentowi JD Vance w cichej batalii o to, kto powinien go zastąpić.
„Dziwaczna gra o sukcesję" miała podobno miejsce podczas wydarzenia w jego rezydencji Mar-a-Lago w Palm Beach na Florydzie, tuż po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran pod koniec lutego, według The Daily Beast. Trump podobno zapytał swoich gości, około 25 darczyńców GOP, czy powinien planować poparcie Rubio czy Vance'a.
Podczas gdy MAGA rozważa, kto powinien przewodzić koalicji po odejściu Trumpa z urzędu, Trump najwyraźniej zaczął faworyzować Rubio jako swojego następcę, poinformował The Beast. Prywatnie zaczął pytać urzędników swojej administracji i darczyńców politycznych.
Wojna w Iranie najwyraźniej podniosła pozycję Rubio w wyścigu, według NBC News. A kiedy Trump zapytał, który z dwóch mężczyzn powinien go zastąpić, Rubio podobno otrzymał najgłośniejsze oklaski.
„To było niemal jednogłośne dla Marco" — powiedziała NBC jedna osoba w pokoju, która mówiła pod warunkiem zachowania anonimowości.
Inna osoba w pokoju powiedziała, że poparcie dla obu mężczyzn było podzielone.
Trump coraz częściej zwraca się do Rubio, gdy USA eskalują swoje operacje wojskowe.
„Mówi się, że prezydent regularnie zasięga jego rady, a jako szef Departamentu Stanu był w centrum uwagi w podejściu Trumpa do rządzenia, które kładzie duży nacisk na politykę zagraniczną" — poinformował The Beast.
Nie jest jasne, co Rubio planuje zrobić, ani czy były kandydat na prezydenta chce startować w 2028 roku.
„Ekipa darczyńców z Mar-a-Lago to nie ludzie JD" — powiedział NBC News były urzędnik administracji Trumpa. „Nie został wybrany [na wiceprezydenta] z powodu tłumu z Mar-a-Lago. Jeśli pamiętasz, ten tłum lobbował u prezydenta, aby wybrał Marco".
Trump wcześniej sygnalizował, że Vance i Rubio wystartują razem w jednym bilecie, ale najwyraźniej zmienił zdanie na ten temat.
W sierpniu Vance powiedział, że bardziej koncentruje się na nadchodzących wyborach śródokresowych niż na wyborach prezydenckich w 2028 roku.


