Wall Street odwrócił się w piątek niemal od wszystkiego, gdy inwestorzy pozbywali się Magnificent Seven oraz ogromnej części reszty rynku. Najwyraźniejszy sygnał pochodził z Russell 2000, który spadł o ponad 2% w ciągu dnia i zakończył 10,9% poniżej swojego historycznego maksimum.
To uczyniło go pierwszym głównym amerykańskim benchmarkiem giełdowym, który wszedł w strefę korekty w 2026 roku. Mówiąc wprost, korekta oznacza spadek o ponad 10%, ale mniej niż 20% od historycznego maksimum, mimo że Cryptopolitan wcześniej informował, że spółki o małej kapitalizacji rozpoczęły rok w lepszej kondycji niż wielu oczekiwało.
Na początku 2026 roku Russell 2000 spadł tylko o około 2%, gdy nadzieje na łagodniejszą politykę pieniężną i rotację od akcji mega-cap dały mniejszym firmom pewną przestrzeń do wzrostu.
Indeks spółek o małej kapitalizacji spadł w tym miesiącu o ponad 7%, gdy wojna w Iranie spowodowała wzrost kontraktów terminowych na ropę Brent o ponad 50%.
Akcje spółek o małej kapitalizacji zwykle mają większą ekspozycję na cykliczne obszary gospodarki, dlatego są silniej dotknięte, gdy ropa skacze, a wzrost zaczyna wyglądać słabiej. Wall Street wyraźnie potraktował to ryzyko jako realne.
Wojna USA i Izraela w Iranie oraz rosnące ceny ropy nadal ciągną Wall Street w dół
Akcje mocno wahały się podczas piątkowej sesji, gdy konflikt z udziałem Iranu i Izraela pogarszał się, a ropa nadal rosła. W nocy Iran i Izrael wymienili kolejne uderzenia. Iran przeprowadził również świeże ataki na obiekty energetyczne w Zatoce Perskiej.
The Wall Street Journal, powołując się na amerykańskich urzędników, poinformował, że Pentagon wysyła tysiące dodatkowych marines na Bliski Wschód. CBS News również poinformowało, że prowadzone są "intensywne przygotowania" do możliwego rozmieszczenia wojsk lądowych w Iranie, powołując się na wiele źródeł.
Wyprzedaż nasiliła się później w ciągu dnia, gdy Reuters poinformował, że Irak ogłosił siłę wyższą na wszystkich polach naftowych obsługiwanych przez zagraniczne firmy. Ten nagłówek popchnął ceny energii jeszcze wyżej. Ropa Brent przekroczyła 113 dolarów za baryłkę na szczycie dnia, podczas gdy ropa WTI była notowana powyżej 98 dolarów.
Dla Wall Street było to bezpośrednie uderzenie w apetyt na ryzyko. Inwestorzy byli już zdenerwowani wojną, a wyższa ropa tylko dodała kolejny problem. Wzbudziło to nowe obawy, że inflacja może ponownie się rozgrzać, właśnie gdy inwestorzy mieli nadzieję, że presja cenowa może osłabnąć.
Ten strach przeniósł się również na rynek obligacji. Rentowności obligacji skarbowych wzrosły w piątek, gdy inwestorzy wycofali oczekiwania na obniżki stóp przez Rezerwę Federalną. Wyższe rentowności dodały więcej stresu dla akcji i sprawiły, że dzień był jeszcze gorszy dla sektorów, które zwykle radzą sobie lepiej, gdy stopy są spokojne.
Na zamknięciu główne wskaźniki zanotowały czwarty z rzędu tydzień spadków.
Mimo że S&P 500 utrzymał się lepiej niż inne duże indeksy, nadal jest o około 7% poniżej swojego ostatniego szczytu. Wall Street nie znalazł w tym zbyt wiele pocieszenia.
Cztery z pięciu akcji S&P 500 spadają, gdy inwestorzy uderzają w niemal każdy sektor
Na koniec handlu Dow Jones Industrial Average spadł o 443,96 punktu, czyli 0,96%, do 45 577,47. S&P 500 spadł o 1,51% do 6 506,48. Nasdaq Composite stracił 2,01% i zamknął się na 21 647,61.
Na swoich śróddziennych minimach zarówno Dow, jak i Nasdaq handlowały w strefie korekty, chociaż każdy zakończył tuż powyżej tego poziomu. Russell 2000 był tym, który w pełni przekroczył tę linię.
Ból był rozłożony niemal wszędzie. Około cztery z każdych pięciu akcji S&P 500 spadły w piątek.
Około 400 firm w indeksie notowało spadki podczas popołudniowej akcji, podczas gdy pełny benchmark spadł o ponad 1,5%. Czołowi zwycięzcy technologiczni hossy również nie zostali oszczędzeni.
Nvidia i Tesla spadły po 3%. Straty sektorowe również były dotkliwe. Utilities spadły o ponad 3,5%. Nieruchomości i technologie informacyjne spadły po ponad 2%. Nawet defensywne zakątki Wall Street zostały uderzone, gdy rentowności rosły.
Miesięczne straty zaczynają się piętrzeć. Z stratami z tego tygodnia Dow spadł o około 6% w marcu. Jeśli to się utrzyma do końca miesiąca, byłby to najgorszy miesięczny spadek Dow od 2022 roku.
Mimo to UBS Global Wealth Management powiedział w piątkowej notatce, że utrzymuje swoją byczą prognozę na koniec roku. Strateg Sagar Khandelwal napisał:-
"Na przyszłość utrzymujemy konstruktywny pogląd na rynki i oczekujemy, że globalne akcje wzrosną do końca 2026 roku, ale z okresowymi napadami zmienności, gdy inwestorzy będą przyswajać rozwój sytuacji gospodarczej, technologicznej i geopolitycznej."
Źródło: https://www.cryptopolitan.com/wall-street-goes-bearish-on-sps-other-493/



