Kilku kolumnistów opinii New York Timesa zebrało się, aby podzielić swoimi przemyśleniami na temat prezydenta Donalda Trumpa, ostrzegając przed tym, co postrzegają jako jego starania o rozpad amerykańskiego porządku demokratycznego i instytucji.
E.J. Dionne ostrzegł przed tym, co nazwał „zmianą reżimu" wewnątrz USA przez prezydenta Trumpa.
Dionne powiedział, że „musimy stawić czoła" temu, że Amerykanie „przeoczają", jak bardzo Trump „faktycznie próbuje fundamentalnie zmienić i zniszczyć, naprawdę, tradycyjny system amerykański".
Przytoczył jako przykład strzelaniny w Minnesocie dotyczące Renee Good i Alexa Prettiego: „Były zabójstwa policyjne i były wypadki, ale kraj nigdy nie widział, aby podmiot taki jak ICE działał całkowicie poza prawem w ten sposób".
Dionne przytoczył wiele innych przykładów, w tym „korupcyjne" ułaskawienia, których udzielił Trump, oprócz „nadzwyczajnych" ułaskawień, które dał osobom zaangażowanym w wydarzenia wokół 6 stycznia. Wspomniał również o Departamencie Sprawiedliwości jako „naprawdę niszczonym i wykorzystywanym do śledztw politycznych wrogów", w tym przewodniczącego Rezerwy Federalnej Jerome'a Powella, demokratycznego gubernatora Minnesoty Tima Walza i burmistrza Minneapolis Jacoba Freya. Wskazał też na „cła, dekretem, nałożone na naszych sojuszników" oraz „dziwactwo Trumpa w sprawie Grenlandii".
Dalej definiując „zmianę reżimu", Dionne wskazał na to, co dyrektor Biura Zarządzania i Budżetu Russell Vought „napisał o radykalnym konstytucjonalizmie", co Dionne nazwał „prawdziwym pragnieniem fundamentalnej zmiany reżimu".
Trump, dodał Dionne, „odrzuca wszystkie elektoraty, elektoraty wahające się, które przyszły do niego w ostatnich wyborach".
„Myślę, że staje się coraz bardziej agresywny w tym zakresie i musimy stawić czoła temu, że to nie jest tylko jakiś facet robiący jedną przypadkową rzecz za drugą" – ostrzegł. „To ktoś, kto przystępuje – w systematyczny sposób – do niszczenia instytucji".
David Brooks podzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego, co nazwał „czterema rozpadami" Trumpa.
„Po pierwsze, rozpad sojuszu zachodniego, sojuszu postzimnowojennego" – powiedział. „Po drugie, rozpad, który właśnie opisał E.J., naszego porządku demokratycznego".
„Po trzecie, rozpad naszego bezpieczeństwa wewnętrznego, poczucie, że żyjemy w stosunkowo wolnym kraju – przynajmniej wolnym od przemocy państwowej, i nie możemy już być tego pewni" – ostrzegł. „A potem czwarty – i dla mnie najważniejszy i podstawowy – to rozpad umysłu Trumpa, jeśli chcesz to tak ująć".
Brooks ostrzegł przed „degradacją psychiczną".
„Jeśli spojrzysz przez historię na umysły ludzi kierowanych żądzą władzy i mających tyrańskie skłonności, łuk historii skłania się ku degradacji" – powiedział. „Po prostu nie ma wielu przypadków, w których ktoś stawał się coraz bardziej głodny władzy, coraz bardziej tyrański i mówił: 'Och, lepiej tu zahamować i stać się bardziej umiarkowanym'. To po prostu się nie dzieje. Otrzymujesz proces pogorszenia psychicznego, który częściowo jest spowodowany tym, jak żądza władzy upija cię władzą i jest nienasycona".
Zauważył, że ci, którzy są „kierowani żądzą władzy", tworzą środowiska, które stają się „bardziej służalcze".
Robert Siegel zapytał Brooksa i Dionne'a, czy wierzą, że Ameryka będzie miała wybory w listopadzie.
„Co najmniej to nie jest jasne" – odpowiedział Dionne – „i myślę, że to coś, o co ludzie zaczęli się jeszcze bardziej martwić w ciągu ostatnich kilku tygodni, kiedy FBI przeprowadziło nalot na Komisję Wyborczą w Georgii, w hrabstwie Fulton".
Wskazał na obecność dyrektor wywiadu narodowego Tulsi Gabbard i powiedział: „Myślę, że wiele osób postrzegało to jako próbę wpłynięcia na wybory. Następnie sam Trump mówił o znacjonalizowaniu zasad wyborów – powiedział wtedy w 15 miejscach, co brzmiało jak stany demokratyczne. Początek jego oświadczenia brzmiał: Republikanie powinni przejąć kontrolę nad wyborami".
Brooks miał inne zdanie.
„Mam pełne przekonanie, że będziemy mieli wybory" – powiedział, zauważając, że uważa, iż Trump „zinternalizował, że jesteśmy demokracją i że musi ustąpić w 2028 roku".
Wskazał na odniesienia historyczne, a następnie powiedział: „Po prostu mam ogromną wiarę w siłę ludzi obsługujących nasze instytucje, w wojsku, w urzędnikach wyborczych na poziomie stanowym i Republikanach na poziomie stanowym. Więc myślę, że się utrzymamy".


