Karty kryptowalutowe zyskały uwagę jako warstwa wygody do wydawania aktywów cyfrowych, ale wybitny założyciel twierdzi, że są one przejściowym interfejsem zbudowanym na starych torach. W niedawnej perspektywie Vikram Arun, współzałożyciel i CEO Superform, przedstawia argumenty, że prawdziwa innowacja leży w kredycie on-chain – gdzie użytkownicy mogą wydawać środki pod zastaw produktywnych, przynoszących zysk aktywów bez ich sprzedaży, a ryzyko jest zarządzane w sposób publiczny i przejrzysty.
Główna teza Aruna jest prosta: karta nie jest produktem. Prawdziwa wartość pochodzi z linii kredytowej skalibrowanej względem bilansu użytkownika on-chain. W miarę dojrzewania infrastruktury portfeli i zwiększania możliwości kredytu on-chain, karty kryptowalutowe ryzykują przestarzałością jako główne połączenie wydającego z wartością, zastępowane systemami, które traktują kartę jako cienki interfejs nad solidnymi prymitywami pożyczkowymi on-chain.
Według Aruna, dzisiejsze karty kryptowalutowe opierają się na tradycyjnych torach finansowych: banki wydają karty, Visa lub Mastercard zakotwiczają sieci, a standardy zgodności odzwierciedlają konwencjonalne finanse. Ten układ popycha użytkowników w kierunku likwidacji kryptowalut na fiat, aby pokryć codzienne zakupy, co podważa samą przesłankę posiadania kryptowalut jako własności.
Z perspektywy podatkowej, amerykański Internal Revenue Service traktuje konwersje z kryptowaluty na fiat jako podlegające opodatkowaniu zbycia. W praktyce oznacza to, że wiele rutynowych zakupów może wywołać raportowanie zysków kapitałowych, wyciągając wartość z produktywnych zasobów, zamiast pozwolić aktywom się kumulować. Nawet model przychodów dla wydawców kart zależy od opłat interchange – około 1% do 3% na transakcję plus stałe opłaty – utrzymywanych przez istniejący ekosystem interchange. Krótko mówiąc, podstawowa architektura pozostaje związana ze starszymi strukturami płynności i opłat, które nagradzają sprzedaż nad zarabianiem.
Chociaż powierzchnia może wydawać się zdecentralizowana, zależności są głębokie. Tarcie systemu wynika nie tylko z opodatkowania i mechaniki wydawania, ale z wyrównania zachęt, które preferuje natychmiastową płynność nad długoterminowy zysk. Konsekwencją jest interfejs wydatkowania, który jest przekonujący w danym momencie, ale strukturalnie o sumie ujemnej dla posiadaczy aktywów w czasie.
Proponowana alternatywa odwraca paradygmat. Zamiast likwidować zasoby, aby wydawać, użytkownicy deponują aktywa przynoszące zysk i uzyskują dostęp do linii kredytowej pod ich zastaw. W miarę jak karta jest przesuwana, dług użytkownika rośnie, jednak zdeponowane aktywa nadal zarabiają, a żaden składnik nie jest sprzedawany, chyba że spłata nie powiedzie się. W tym modelu „karta" służy jako powierzchnia autoryzacji, podczas gdy prawdziwym produktem jest linia kredytowa on-chain, zarządzana przez przejrzyste, programowalne zasady.
Dzięki kredytowi on-chain, wydatek jest wspierany przez stale wyceniony bilans. Nie ma wymuszonych konwersji i żadnych bezczynnych sald drenujących potencjalne zwroty. Stablecoiny przynoszące zysk mogą dostarczać około 5% zysków, a protokoły pożyczkowe i stakingowe DeFi historycznie oferują około 5% do 12% zwrotów w zależności od popytu i struktur zachęt. Ten układ utrzymuje siłę nabywczą użytkowników nienaruszoną, podczas gdy ich aktywa nadal generują wartość.
Co istotne, to podejście rozszerza zestaw kwalifikującego się zabezpieczenia poza ekwiwalenty gotówkowe. Udziały w vault, dolary przynoszące zysk, tokeny wspierane przez Skarb Państwa i pozycje strategiczne mogą służyć jako zabezpieczenie, pozwalając produktywnym aktywom konkurować o włączenie. Rezultatem jest system, w którym celem jest maksymalizacja produktywnego wykorzystania kapitału, a nie po prostu konwersja aktywów na wydawalny fiat.
W ramach kredytu on-chain, karta staje się jednym z wielu możliwych interfejsów dostępu do kredytu. Istotne pytanie zmienia się z „Co mogę wydać?" na „Co może bezpiecznie zabezpieczyć mój kredyt?" Kwalifikowalność zależy od ciągłej wyceny zabezpieczenia, granic ryzyka, które są definiowane i egzekwowane on-chain, oraz deterministycznych zasad likwidacji, a nie uznaniowych, nieprzejrzystych ocen ryzyka.
Jak wskazuje Arun, interfejs – czy to karta, API, czy integracja portfela – może ewoluować bez zmiany podstawowego mechanizmu kredytowego. Jeśli logika kredytowa żyje on-chain, karty stają się opcjonalnymi wygodami, a nie istotnymi torami. Te same autoryzacje w czasie rzeczywistym i kontrole ryzyka mogą działać przez programowalne interfejsy, podczas gdy zabezpieczenie pozostaje pod kontrolą użytkownika i nadal przynosi zysk.
Niedawne relacje Visa na temat użycia kart kryptowalutowych – gdzie wydatki wzrosły w rozwijającym się ekosystemie – ilustrują zarówno popyt, jak i tarcie: użytkownicy chcą wygody, ale podstawowy model nadal trzyma się tradycyjnych zachęt finansowych. Ruch w kierunku kredytu on-chain ma na celu dostosowanie zachęt do wartości użytkownika: wydawanie nie powinno wymuszać likwidacji aktywów, a ryzyko powinno być przejrzyste i zarządzane przez społeczność, a nie zamknięty komitet.
Ryzyko i zmienność to natychmiastowe pytania stawiane przez każdy projekt kredytu on-chain. Jeśli zabezpieczenie waha się, jak użytkownicy mogą uniknąć likwidacji podczas zakupów spożywczych? Proponowanym rozwiązaniem jest konserwatyzm oparty na zarządzaniu: wstępnie ustalone wskaźniki wartości kredytu do wartości, które ograniczają pożyczki pod zastaw zabezpieczenia, połączone z ciągłą wyceną odzwierciedlającą ryzyko w czasie rzeczywistym. W miarę jak zabezpieczenie akumuluje zysk, bufor przed likwidacją może automatycznie rosnąć, zmniejszając nagłe wymuszone likwidacje.
W przeciwieństwie do tradycyjnych modeli kredytowych, które maskują ryzyko za regulowanymi stawkami i nieprzejrzystymi warunkami, kredyt on-chain czyni ryzyko wyraźnym. Parametry zarządzania określają akceptowalne typy zabezpieczeń, modele wyceny, tolerancje ryzyka i wyzwalacze likwidacji. Ta przejrzystość pozwala uczestnikom wyrazić zgodę z jasnym zrozumieniem, jak ich aktywa są chronione (lub likwidowane) w scenariuszach stresowych.
W tym frameworku karta przestaje być centralnym produktem i staje się przyjaznym dla użytkownika punktem dostępu do szerszego, programowalnego systemu kredytowego. Długoterminowa implikacja to przejście od zamkniętych torów płatniczych w kierunku interoperacyjnych prymitywów kredytowych, do których można uzyskać dostęp za pośrednictwem kart, portfeli lub API, wszystkie zakotwiczone w zarządzaniu on-chain i zarządzaniu ryzykiem w czasie rzeczywistym.
Jak podkreśla Arun, karty kryptowalutowe nie znikną po prostu dlatego, że zawodzą; zanikną, ponieważ kredyt on-chain okaże się bardziej produktywnym, wydajnym i przejrzystym sposobem konwersji wartości na siłę wydatkowania. Ewolucja – kredyt natywny dla portfela z kartami jako opcjonalnymi interfejsami – odczytuje się jako droga do bardziej płynnej, odpornej gospodarki on-chain, w której wydawanie nie wymaga przedwczesnego oddawania własności.
Opinia: Vikram Arun, współzałożyciel i CEO Superform.
Rozmowa wokół kredytu on-chain trwa. W miarę jak portfele stają się bardziej zaawansowane, a szerszy ekosystem eksperymentuje z programowalnym pożyczaniem, czytelnicy powinni obserwować, jak dojrzewają ramy zarządzania, jak rozszerzają się typy zabezpieczeń i jak wydawanie w świecie rzeczywistym dostosowuje się do systemu, który priorytetyzuje ciągły zysk i przejrzyste ryzyko.
Ten artykuł został pierwotnie opublikowany jako On-chain credit to surpass crypto cards as payments shift na Crypto Breaking News – Twoim zaufanym źródle wiadomości kryptowalutowych, wiadomości Bitcoin i aktualizacji blockchain.


