W tym, co jest nazywane "niezwykle rzadkim" posunięciem, sekretarz obrony USA Pete Hegseth blokuje awans dwóch Czarnych i dwóch kobiet pułkowników na generałów jednej gwiazdki.
New York Times poinformował w piątek, że niektórzy wysocy urzędnicy wojska USA kwestionują, czy Hegseth działał z niechęci wobec Czarnych i kobiet, po tym jak sekretarz obrony zablokował awans czterech oficerów pomimo wielokrotnych sprzeciwów sekretarza armii Daniela Driscolla, który chwalił to, co Times nazwał "wieloletnimi zapisami wzorowej służby" pułkowników.
Urzędnicy wojskowi powiedzieli Timesowi, że szef sztabu Hegsetha, ppłk Ricky Buria, wdał się w zaciekłą wymianę zdań z Driscollem zeszłego lata w sprawie awansu innego oficera, gen. mjr Antoinette Gant — weterana bojowego z inwazji i okupacji USA w Afganistanie i Iraku — na dowódcę Dystryktu Wojskowego Waszyngtonu, DC.
Taki awans postawiłby Gant w odpowiedzialności za liczne wydarzenia, podczas których prawdopodobnie byłaby widziana publicznie z prezydentem Donaldem Trumpem. Według wielu urzędników wojskowych, Buria powiedział Driscollowi, że Trump nie chciałby stać obok Czarnej oficer.
Zszokowany Driscoll podobno odpowiedział, że "prezydent nie jest rasistą ani seksistą", ocena, która stoi w sprzeczności z niezliczonymi rasistowskimi i seksistowskimi oświadczeniami prezydenta, zarówno przed, jak i podczas obu jego kadencji w Białym Domu.
Buria nazwał relację urzędników o jego wymianie zdań z Driscollem "całkowicie fałszywą".
Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt odmówiła omawiania sprawy poza stwierdzeniem, że Hegseth "wykonuje ogromną pracę przywracając merytokrację w szeregach Pentagonu, jak nakazał mu prezydent Trump".
Urzędnicy wojskowi powiedzieli Timesowi, że jeden z Czarnych pułkowników, którego awans został zablokowany przez Hegsetha, napisał pracę prawie 15 lat temu analizującą historycznie różnice między rolami Czarnych i białych żołnierzy w armii. Jedna z kobiet pułkowników, oficer logistyki, została wstrzymana, ponieważ była rozmieszczona w Afganistanie podczas wycofania się USA, którego podstawy położył Trump podczas swojej pierwszej kadencji. Nie jest jasne, dlaczego pozostałym dwóm pułkownikom odmówiono awansów.
Chociaż ponad 40% obecnych czynnych żołnierzy amerykańskich to osoby kolorowe, przywództwo wojskowe pozostaje w przeważającej części składające się z białych mężczyzn. Hegseth, który ogłosił "frontalny atak" na "dziwki do wokesterów", którzy, jak powiedział, wznieśli się przez szeregi podczas administracji Bidena, powiedział publiczności podczas ceremonii 250. rocznicy marynarki wojennej USA, że "wasza różnorodność nie jest waszą siłą".
Hegseth twierdził, że kobiety nie powinny służyć w rolach bojowych, chociaż później wycofał swoje twierdzenie w obliczu sprzeciwu senatorów podczas procesu zatwierdzania. Mimo to, odkąd Trump wrócił do urzędu, każdy szef oddziału służby i 9 z 10 dowódców bojowych wojska to biali mężczyźni.
Liderzy Demokratycznego Klubu Kobiet i Kongresowego Klubu Czarnych wydali wspólne oświadczenie w piątek nazywające blokowanie przez Hegsetha awansów czterech pułkowników "oburzającym i błędnym".
"Twierdzenie, że szef sztabu Hegsetha powiedział sekretarzowi armii, że Trump nie chciałby stać obok Czarnej oficer na wydarzeniach wojskowych, jest rasistowskie, seksistowskie i niezwykle niepokojące", napisali ustawodawcy, reprezentanci Yvette Clarke (NY), Teresa Leger Fernández (NM), Emilia Sykes (Ohio), Hillary Scholten (Mich.) i Chrissy Houlahan (Pa.).
"Raz za razem Trump i jego administracja pokazali nam dokładnie, kim są — atakując i podważając Czarnych i kobiety w wojsku, funkcjonariuszy publicznych i kobiety u władzy", stwierdzili liderzy kongresowi. "Jest jasne, że próbują wymazać przywództwo i historię Czarnych i kobiet".
"Dzisiejsze wiadomości nie są anomalią, są częścią skoordynowanej i trwałej strategii podważania i wymazywania kobiet i osób kolorowych", powiedział ich oświadczenie.
"Od dawna wiemy, że Pete Hegseth jest niewłaściwym i niekwalifikowanym sekretarzem obrony powołanym przez Trumpa", dodali ustawodawcy. "Więc to absurdalne, ironiczne i nieodpowiednie, że on ze wszystkich ludzi odmówiłby tych awansów oficerom z zapisami wzorowej służby. Członkowie służby Ameryki zasługują na znacznie lepsze".
Senator Jack Reed (D-RI), najwyższy rangą członek Komisji ds. Sił Zbrojnych Senatu, również wydał oświadczenie brzmiące: "Jeśli te doniesienia są dokładne, decyzja sekretarza Hegsetha o usunięciu czterech odznaczonych oficerów z listy awansów po tym, jak zostali wybrani przez swoich rówieśników za ich zasługi i osiągnięcia, jest nie tylko oburzająca, byłaby nielegalna".
"Odmawianie awansów poszczególnym oficerom na podstawie ich rasy lub płci zdradziłoby każdą zasadę służby opartej na zasługach, którą oficerowie wojskowi podtrzymują przez całą swoją karierę", dodał Reed.
Kilku kolegów z kongresu zabrało głos, jak senator Tammy Duckworth (D-Ill.), odznaczony weteran bojowy, która straciła nogi, gdy Irakijczyk broniący swojej ojczyzny przed inwazją USA zestrzelił helikopter Blackhawk, którym pilotowała. Duckworth powiedziała na Bluesky: "Mówi, że chce przywrócić merytokrację do naszego wojska. Mówi, że popiera naszych wojowników. Ale oto on, najbardziej niekwalifikowany sekretarz obrony w historii, odmawia wojskom awansu, na który ich towarzysze wojownicy zdecydowali, że zasłużyli. Hegseth jest hańbą dla naszych bohaterów".
Inni obserwatorzy również potępili posunięcie Hegsetha, z historyczką Virginią Scharff oskarżającą go o "podważanie bezpieczeństwa narodowego swoim rasizmem i mizoginią", a przewodniczący angielskiego City University of New York Jonathan Gray piętnujący "rynsztokowego rasistę", który "powinien być wyganiany z życia publicznego za szkody, które wyrządził".


